Dlaczego zemsta ? Z powodu jego kłamstw !
Gdybym znała prawde, byłoby mi łatwiej z tymi wszystkimi pytaniami Dlaczego?, łatwiej przejśc przez ten trudny czas. Ciągle są tylko te pytania Dlaczego ? Wszystko było tylko kłamstwem ? Był to tylko od samego początku plan mnie wykorzystac, z powodu wizy i finansowo. Kochał mnie, czy to też było kłamstwo ? Dlaczego mi nigdy prawdy nie powiedział,dlaczego mnie tylko okłamywał ? Dlaczego? Dlaczego? Nic nie wiem, domyślam sie tylko, że chciał mnie wziąśc za żone, tylko i wyłącznie z powodu wizy.Kochałam go i on o tym wiedział, ale że on mnie tylko egoistycznie do swoich planów wykorzystał, tego do czasu rozwodu nie wiedziałam
Dlaczego zemsta ? Za to, jak mnie traktował, bez respektu, bez uczuc i jak ostani śmiec.
Z powodu Viomaldy i tej Nocy ...

Wieczorem byłam razem z moją koleżanką u mnie w domu. Około Północy, przyszedł mój mąż, Luis do mnie do domu. Mieliśmy przyjemny wieczór. Gadaliśmy, opowiadaliśmy kawały i piliśmy wino. Około 3 nad ranem był już Luis tak pijany,że nie mógł stac na nogach. Luis powiedział mi "...Ewa, prosze cie, możesz zawieśc mnie do domu..." Ja mu powiedziałam, żeby poszedł do sypiani spac, Luis powiedział "... Nie, Nie, zawieś mnie do domu, ale najlepiej byłoby, bdybyś mnie do Vio zawiozła..."
Vio (Viomaldy) jest jego przyjaciółką, ale już wtedy przypuszczałam, że ona jest jego kochanką. Jak Luis powiedział, żebym go do Vio zawiozła, to sie tak na niego wściekłam, że mało co nie explodowałam.
Pomyślałam tylko, że nie bede go na kolanach błagac, żeby ze mną został.
Wsadziłam go do samochodu, moja koleżanka siedziała z tylu, Luis z przodu. Jechałam jak opetana. Chciałam z całej pretkości na drzewo wjechac, samochód całkowicie rozwalic i jego zabic, ale mam córke i pomyslałam tylko, że mam zostawic moją córke jako sierote, tylko dla takiej świni, jak Luis.
Zwolniłam tempo i pod domem, gdzie Vio mieszka, wyrzuciłam go z samochodu na ulice. Jak smiec zostawiłam go leżąc na ulicy. Moja koleżanka krzyczała tylko, że tak nie moge robic, że on jest człowiekiem. Podjechałam pare metrów do przodu, jak moja koleżanka wyskoczyla z samochodu i pomogła Luisowi dojśc do Vio domu. Za to byłam na nią wściekła. Ja bym tego gnoja tak na ulicy zostawiła i bez litosci dalej pojechała.
Tak traktuje maż swoją żone ? Prosi, żeby go do kochanki woziła ?
Jak chciałam rozwód, to sie dziwił dlaczego. Tak sie ludzi traktuje ? Tak sie żone traktuje ?
Tego nie moge mu do tej pory wybaczyc !!! Teraz to żałuje, że tego dnia, jego razem z jego samochodem przeciwko drzewu nie rozwaliłam.